5 rzeczy, które dzieją się z Twoją szczoteczką, gdy stoi w łazience między jednym a drugim myciem zębów
Dla wszystkich, którzy dbają o higienę jamy ustnej, a o samej szczoteczce nigdy nie pomyśleli.
Myjesz zęby dwa razy dziennie. Dobra pasta, może soniczna szczoteczka, czasem nitka albo irygator. Robisz wszystko, co trzeba.
A potem odkładasz szczoteczkę z powrotem. Mokrą, na blat albo do kubka, gdzie stoi do następnego razu. I właśnie w tym czasie, kiedy o niej nie myślisz, dzieje się z nią najwięcej.
Oto pięć rzeczy, które naprawdę zachodzą na Twojej szczoteczce między szczotkowaniami. Nie chodzi o straszenie. Chodzi o to, czego zwykłe spłukiwanie nie załatwia.

1Przez większość doby szczoteczka jest mokra, a wilgoć to najlepsze środowisko dla bakterii
Szczotkujesz zęby kilka minut dziennie. Przez pozostałe kilkanaście godzin szczoteczka po prostu stoi, wilgotna po ostatnim użyciu. A wilgotne, ciepłe włosie to dokładnie takie środowisko, w jakim bakterie mnożą się najszybciej.
Badacze policzyli, co tam żyje:
"Twoja szczoteczka jest domem dla około 1 do 12 milionów bakterii i grzybów należących do setek różnych gatunków." (rmf24.pl, za badaniami mikrobiologicznymi)
Część z nich pochodzi z Twoich ust i to normalne. Problem w tym, że między szczotkowaniami ta populacja rośnie, a Ty przy następnym myciu bierzesz tę szczoteczkę z powrotem do ust.
2Jeśli szczoteczka stoi blisko toalety, osiada na niej aerozol ze spłukiwania
To mało przyjemny fakt, o którym rzadko się mówi. Przy każdym spłukaniu toalety w powietrze unosi się drobny aerozol, niewidoczny gołym okiem.
"Za każdym razem, gdy spłukujemy wodę, do 1,5 metra w górę unoszą się kropelki zawierające bakterie i wirusy. Jeśli szczoteczka stoi blisko sedesu, zawartość muszli klozetowej może osiadać na jej włosiu." (rmf24.pl)
W małej łazience szczoteczka prawie zawsze stoi w zasięgu tego aerozolu. Dlatego specjaliści radzą trzymać ją jak najdalej od muszli i zamykać klapę. To pomaga, ale nie usuwa tego, co już osiadło.
3Mikrouszkodzenia włosia zatrzymują to, czego spłukiwanie nie wypłucze
Wydaje się, że wystarczy opłukać szczoteczkę pod kranem i jest czysta. Niestety włosie po kilku tygodniach użytkowania ma mnóstwo mikropęknięć, w których zostają resztki i drobnoustroje.
"Nawet najdokładniejsze spłukiwanie nie usunie wszystkich zanieczyszczeń zalegających i rozmnażających się w mikrouszkodzeniach włosia." (naturalnieozdrowiu.pl)
Woda spływa po powierzchni, ale nie wchodzi w te szczeliny. Dlatego sama szczoteczka, choćby porządnie opłukana, dalej nosi w sobie to, czego nie widać.
4Zamknięta nasadka albo kubek często pogarszają sprawę
Intuicja podpowiada, żeby szczoteczkę czymś przykryć albo schować do etui. W praktyce zamknięta, wilgotna przestrzeń zatrzymuje wilgoć i utrudnia schnięcie, a to sprzyja bakteriom jeszcze bardziej niż otwarte stanie.
Podobnie kubek. Trzyma szczoteczkę pionowo, ale na jego dnie zbiera się woda i osad. Kubek przechowuje, lecz z bakteriami nie robi nic. To tylko miejsce, w którym szczoteczka czeka, nie miejsce, które ją czyści.
5UV-C to metoda, którą od dawna odkaża się w laboratoriach i szpitalach
Tu pojawia się rozwiązanie, które nie jest żadną nowinką. Światło UV-C od dziesięcioleci stosuje się do odkażania: w laboratoriach, szpitalach, przy uzdatnianiu wody. Działa prosto i fizycznie: niszczy bakterie i wirusy tak, że przestają się namnażać.
Przez lata barierą był rozmiar i dostęp. Dziś tę samą zasadę da się zamknąć w niewielkim urządzeniu, które wisi w Twojej łazience i robi to za Ciebie, automatycznie.

ZENT Uveo Duo: czysta szczoteczka, automatycznie i bez wysiłku
Wiesz już, że szczoteczka jest najbrudniejsza nie podczas mycia, tylko między myciami. I że spłukiwanie ani kubek tego nie rozwiązują.
ZENT Uveo Duo to uchwyt na dwie szczoteczki, który dezynfekuje je światłem UV-C i osusza, kiedy nie patrzysz.

Dezynfekcja UVC + UVA. Diody eliminują do 99,9% bakterii ze szczoteczki (dane producenta). To ta sama zasada, którą odkaża się sprzęt w laboratoriach, zamknięta w komorze, więc światło nie wydostaje się na zewnątrz.
Automatycznie co 3 godziny. Nie musisz o niczym pamiętać ani niczego włączać. Urządzenie samo uruchamia cykl kilka razy dziennie, więc szczoteczka jest gotowa, gdy po nią sięgasz.
Osuszanie Health Wind. Po dezynfekcji delikatny przepływ powietrza osusza włosie. Koniec z mokrą szczoteczką stojącą godzinami i z wilgocią, która sprzyja bakteriom.

Klienci, którzy już go mają, piszą krótko i konkretnie:
"Koniec z osiadaniem kurzu na szczoteczkach. To urządzenie jest mega, polecam." (Arek, opinia klienta ZENT)
"W tak małym urządzeniu zmieszczono w pełni funkcjonalny dezynfektor. Ładna obudowa i ciche działanie." (Łukasz, opinia klienta ZENT)
Mycia zębów ani wymiany szczoteczki co kilka miesięcy to nie zastąpi. Domyka za to higienę, o której mało kto pomyślał: czysta szczoteczka, zanim weźmiesz ją z powrotem do ust.
Pytania, które pewnie chodzą Ci po głowie
Czy UV naprawdę coś robi, czy to gadżet? Światło UV-C od dawna służy do odkażania w laboratoriach i przy uzdatnianiu wody. Niszczy bakterie, więc przestają się mnożyć. Producent podaje redukcję do 99,9% bakterii na szczoteczce. Wspiera higienę, mycia zębów nie zastępuje.
Czy zmieści moją szczoteczkę soniczną albo elektryczną? Tak. Uveo Duo pasuje do szczoteczek manualnych i elektrycznych. Trzyma dwie naraz.
Czy to bezpieczne w domu, z dziećmi? Światło UV-C działa w zamkniętej komorze i nie wydostaje się na zewnątrz. Osłonę otwierasz i zamykasz machnięciem ręki, bez dotykania.
Mam już kubek na szczoteczki, po co mi to? Kubek tylko przechowuje, a na jego dnie zbiera się woda i osad. Uveo Duo dezynfekuje i osusza, czyli robi coś, czego kubek nie potrafi.
Czy trzeba o nim pamiętać? Nie. Cykl uruchamia się sam co 3 godziny. Raz przyklejasz na ścianę i działa w tle.
- 30 dni na zwrot
- Ponad 4,9/5 w opiniach klientów
- Polska marka
- Darmowa wysyłka
- Wsparcie i kontakt
Urządzenie higieniczne do użytku domowego. Nie jest wyrobem medycznym. Eliminuje do 99,9% bakterii ze szczoteczki (technologia UVC + UVA, dane producenta) i nie zastępuje regularnej wymiany szczoteczki ani wizyt u stomatologa. Nie służy do leczenia ani zapobiegania chorobom. To jest reklama.